Tysiące listów a wśród nich wiersz … o NIEPOKONANYCH!

Z niekłamaną satysfakcją ale i też rumieńcem zażenowania przeczytaliśmy list od „pokrzywdzonej lecz NIEPOKONANEJ”, który zawierał wiersz pt. „TRAKTAT O NIEPOKONANYCH”. Nikt z nas inicjatorów tego ruchu nie przypuszczał, że nasza akcja, która nie ma nawet jeszcze 3 miesięcy doprowadzi do tego, że będziemy mieli już tysiące członków, a już na pewno nikt nie zakładał, że będą o nas ludzie pisali wiersze.

Dziękując za te wyrazy uznania chcemy wyraźnie zaznaczyć, że na to jeszcze nie zasłużyliśmy … zasłużymy dopiero wtedy jak skutecznie rozmontujemy „gmach niesprawiedliwości”.

 

TRAKTAT O NIEPOKONANYCH

Młodzież się po nocach włóczy

(kto ją taką wychowuje?),

ale często też się uczy,

by zasłużyć choć na dwóję.

 

Po co głowę sobie łamać,

kiedy przyszłość byle jaka,

po co tyle się odchamiać?

Spytaj dziewczę, lub chłopaka.

 

Bezrobocie czeka pewne,

szans nie mają tu rodacy,

na Zachodzie naszych pełno,

tu się niszczy miejsca pracy.

 

Choć się młodzież czasem jeży,

bo to cecha jest młodości,

dostać chce, co się należy,

lecz nie znajdzie tu litości.

 

Bo takiemu nosa utrą,

skażą go za byle gówno,

ciężkie dla takiego jutro,

wszystkich nie traktują równo.

 

Taki to porządek mamy!

Wszystko gra, jak w chorych płucach!

Dbają, by ład zakłamany

trwał, by nikt go nie zakłócał.

 

Niejednemu tak złamano

młode życie, już na starcie,

a tych, na których stawiano,

też się tępi, wprost zażarcie.

 

W kryminałach pełno takich,

w statystyce rośnie krzywa;

pobudować nowe paki,

bo już w starych miejsca nie ma!

 

Bierzesz sprawy w swoje ręce?

Lecz nie pójdzie ci tak łatwo,

licz się z tym, później, czy prędzej,

to na pewno cię załatwią.

 

Biznesmenów, którzy płacą

ZUS, podatki i Bóg wie co,

to uznają za ladaco

(lepszych szukać by ze świecą).

 

Taki ZUS, celnicy, fiskus,

prokurator, biegły, sędzia;

z nimi, to niełatwy dyskurs

sen ci z oczu będzie spędzać.

 

Prawo, jak w kalejdoskopie

zmienia u nas się akurat.

Jest kontrola? Jak w ukropie

zwijasz się, cierpnie ci skóra.

 

Każdy urząd tu skarbowy

prawo sam interpretuje.

Komuż z nas przyjdzie do głowy,

że się błędnie postępuje?

 

Oni swe pułapki mają;

przepis – dyskusyjna sprawa,

tylko się na ciebie czają

– robią szmal i jest zabawa.

 

Płacz i płać, masz dużo szczęścia,

ciesz się, bo niejeden nie miał

fartu i po ciężkich przejściach

trafił w końcu do więzienia.

 

Odwołałeś się do sądu?

Źle zrobiłeś, bo czasami

wiele tracisz (wbrew poglądom),

sprawy ciągną się latami.

 

Gdy skrzywdzony się poskarżysz

(chociaż dużyś jest, nie malec),

ale wkrótce się przekonasz,

żeś samotny jest, jak palec.

 

Rzecznik praw obywatelskich?

Śmiech na sali, to są żarty,

w Polsce to nie znajdziesz takich

instytucji, byś był wsparty.

 

Nie postawisz się (bo komu?),

nie masz żadnych szans tu wcale,

możesz się wyżalić w domu,

albo przy konfesjonale.

 

Wiesz, żeś jest uczciwy przecież,

zanim cię przestępcą zrobią,

nie poddaj się, za nic w świecie,

chociaż cię na pewno wrobią.

 

Możesz stracić na początek

(gdy wyrzucą cię na trawkę)

dobre imię i majątek,

bo nabiją cię w karafkę.

 

Zdrowie zszarpią ci dokładnie,

życia ci zabiorą kawał,

bo im idzie całkiem sprawnie,

a ty możesz zejść na zawał.

 

I niejeden nie wytrzymał

urzędniczych dróg, bezdroży,

nie zniósł – groził mu kryminał

– stryczek, tak, jak krawat włożył.

 

Nawet Strasburg im nie straszny,

w nim trybunał spraw człowieka,

tam pomogą, bo od naszych

się pomocy nie doczekasz.

 

Za granicą, na Zachodzie,

dokąd młodzież nam ucieka,

Polak dobry jest, nie złodziej

nie brak miodu mu, ni mleka.

 

Już nie wrócą do tej biedy,

nie ma po co, mają rację,

czy ich dzieci jeszcze kiedyś

zachowają polską nację?

 

Inwestować (jasna sprawa)

nie przyjadą, bo tu chore

prawo jest oraz koślawa

demokracja – to sprawdzone.

 

Na obczyźnie jakoś leci,

tym, co poszli taką drogą,

Polska swych nie kocha dzieci;

wszyscy uciec stąd nie mogą.

 

Nasz kraj przez to się rujnuje,

bo urządza się te łowy,

jest źle, bo się ryba psuje

nie od tyłu, lecz od głowy.

 

Prawo, prawem być powinno,

bo to, co jest, no to wcale

nie jest prawem, ale kpiną,

to się wprost nie mieści w pale.

 

Można zniszczyć tak każdego

z nas (na amen, lub na cacy),

już nie zniesie dłużej tego

dumny naród, my Polacy.

 

Duch Grunwaldu, wielkich wyzwań,

może zagrać nam na nosie,

w wolnej Polsce nam tu przyszło

dusić się we własnym sosie.

 

Jeśli znów się Rejtan trafi,

który swą koszulę podrze,

to wariatem go potrafi

nazwać jakiś głupi podlec.

 

Bo posłowie o błahostki

kłócą się (zazwyczaj) w sejmie,

czasem tylko to jednostki

walczą, ale nadaremnie.

 

W urzędniczym bałaganie

wciąż egzystujemy wszyscy;

czy wprowadzą tu karanie

polscy parlamentarzyści?!

 

Niech urzędnik, prokurator,

sędzia, który jest bez winy,

odpowiada wreszcie za coś,

za nikczemne swoje czyny.

 

No, i się ruszyli ludzie,

nie posłowie, lecz nieznani,

usłyszymy znów o cudzie?!

BRAWO WAM NIEPOKONANI!

 

Gdy przyparci już do płotu,

ciągle walczą z wiatrakami,

mają dosyć już kłopotów,

wielu takich między nami.

 

Niech się z chocholego tańca

ockną ci, których wybrano,

niech nie czart mąci w wybrańcach,

lecz niech ich prowadzi anioł.

 

Wspomóż nas, o Matko Boska,

bo inaczej przepadniemy,

jeszcze nie zginęła Polska,

póki tutaj my żyjemy.

Barbara Romańczuk

8 responses to “Tysiące listów a wśród nich wiersz … o NIEPOKONANYCH!

  1. Dlaczego jest się już tak słabym człowiekiem, że wiersz wywołuje łzy ? Jakby to młodzi powiedzieli – masakra ! Nad kim płaczesz człowieku ? Nad prawdą, tego wiersza, której doświadczasz lub doswiadczyłeś. Trzymasz się resztkami sił a gdy ktoś poda Tobie dłoń to trudno Ci uwierzyć .i się rozklejasz.

  2. Bosko ujęta sentencja problemów.
    Po prawie 10- ciu latach doczekałam się KONGRESU i pięknego wiersza ,odzwierciedlającego całokształt sprawy i problemu.
    Dzięki.
    Pozdrawiam.
    Renata Ramos

    • Jetem autorką wiersza TRAKTAT O NIEPOKONANYCH. Z zawodu jestem ekonomistką, ale wiersze piszę od dzieciństwa. Moje wiersze mają niezbyt poetyckie tytuły i uznałam, że naprawdę wiersz można napisać o wszystkim. Należę do poszkodowanych (ale niepokonanych) i gdy dowiedziałam się o tym ruchu społecznościowym, byłam tym faktem zachwycona. Pisząc ten wiersz, poparłam NIEPOKONANYCH i NIESAMOWITYCH. Cieszę się, że na ogół wiersz się podoba (niektórzy sugerują, że powinien być ostrzejszy), a to oznacza, że społeczeństwo podobnie, jak ja, odbiera to, co się w kraju złego dzieje. Wierszy (w tym na tematy polityczne i gospodarcze) mam sporo, byłoby tego kilkanaście tomików. Na ogół są to jednak wiersze humorystyczne, a nawet z … pieprzem. Chociaż jestem ekonomistką, to przez nasze prawo, przez które jestem pokrzywdzona, na razie nie stać mnie na wydanie wierszy. Zwracałam się do central banków, z propozycją o pokrycie kosztów wydania tomików w zamian za reklamę w książkach (to byłaby naprawdę tania reklama), ale banki wolą finansować drogą reklamę w telewizji, a kredytobiorcy płacą wysokie odsetki.

    • Dziękuję Pani Ranato za ten wpis. Niestety, jak widać, niewielu jest poszkodowanych, którzy zaglądają na tę stronę, bo są tylko 3 wpisy. Może nie dotarło do nich to, że powstał ruch NIEPOKONANI, a może nie czują się pokrzywdzeni, mimo, że przez to chore państwo (a raczej chore prawo) młodzież (i nie tylko młodzież) to bezrobotni, lub szukający pracy na Zachodzie. Pozdrawiam. Barbara Romańczuk

      • Szanowna Pani Barbaro! Gratuluje wyrazenia w formie poetycznej tego niestety gigantycznego, ale systemowego bezprawia. Wiele Pani sformulowan jest bardzo trafnych i aktualnych.Tragiczne jest to, ze na poczatku zmian ustrojowych NIE USTALONO /chocby przy tzw okraglym stole/ ZELAZNYCH ZASAD ZMIANY SYSTEMU, KTORYCH NARUSZENIE BYLOBY NIEDOPUSZCZALNE. Jako byly czlonek SOLIDARNOSCI, tez za to czuje sie winny, ze nie zglosilem w swoim czasie takiego postulatu.Zabraklo nam na pozycjach strategicznych LUDZI SUMIENIA. Gdzie w tym zamecie jest POLSKA RACJA STANU? Obecnie i od wielu lat tez jestem jedna z ofiar bezprawia, choc z ufnoscia w roku 199o wzialem sprawy w swoje rece. Lacze wyrazy szacunku w przekonaniu, ze prawda zwyciezy. Stanislaw Romanczuk

  3. O, odezwał się nawet ktoś z licznej rodziny Romańczuków. Witam. Stanisław Romańczuk? Znam takiego, ale nie wiem, czy to ta sama osoba. Ja również byłam członkiem Solidarności, ale, czy mogę się winić za to, co się w Polsce porobiło? Zgodnie z zasadą „róbmy swoje”, uważam, że zrobiłam dosyć dużo i swym działaniem zasłużyłam na sukces (bo taki niby osiągnęłam) i to nie tylko własny, ale pewnej miejscowej społeczności. Niestety, dzięki temu, że w Polsce można bezkarnie kraść, kłamać w sądzie, nawet na szkodę skarbu państwa, to stałam się osobą pokrzywdzoną. Obserwuję to, co się dzieje w naszym kraju i nie widzę żadnych zmian na lepsze. Czy NIEPOKONANYM uda się? Nie chciałabym być tylko obserwatorem. Póki co przynajmniej dobrze, że taki ruch powstał, ale nie został on nijak ukonstytuowany. Sama nie wiem, co można byłoby zrobić. Czasami myślę, że może dobrze byłoby, aby powstała partia, bo bez tego nie będzie żadnej władzy, ale z drugiej strony, u nas polityk (od pewnego czasu) ma raczej znaczenie pejoratywne. Chciałabym nawiązać kontakt z kimś, kto jest bliżej tych problemów, kto widzi szansę dla ruchu NIEPOKONANYCH. Czasami myślę, że może warto wyśmiać to, co jest i stworzyć kabaret, a mam nawet parę ciekawych tekstów (oczywiście wierszem). Pozdrawiam wszystkich, którym przypadł do gustu mój wiersz i wszystkich tych, którzy chcieliby, aby w Polsce zaczęło być normalnie i aby przynajmniej w prokuraturach i sądach było uczciwie.Czekam na kontakty. Mój e-mail rombarbara@wp.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s